Triada Majowa 2018 – Etap 3 Beskid Sądecki – opisy tras


ETAP 3 BESKID SĄDECKI – opis trasy

Trasy dla każdego dystansu w Beskidzie Sądeckim są inne i pokrywają się w niewielkim stopniu, dlatego zrobimy osobne opisy 😉 Rozpoczniemy od najdłuższego dystansu, czyli KLASYKA.

KLASYK

Po sobotnich 60 kilometrach czeka Was trasa 43 km. To będzie prawdziwy test wytrzymałości zarówno mięśni jak i głowy.

Ruszamy z Krościenka o 7:30 i pierwsze 4 kilometry to okazja, żeby się nieco rozgrzać, przygotować do dużego wysiłku, ponieważ jest to płaski odcinek po ścieżce pieszo-rowerowej do Szczawnicy. Po dobiegnięciu do Szczawnicy ruszamy w stronę Szafranówki odcinkiem bez szlaku, który oznakujemy taśmami. Po kilometrze jesteście już na górze i tutaj zaczyna się bieg niebieskim szlakiem, który będzie Wam towarzyszył przed dłuższy czas. Na początek do zaliczenia macie solidne podejście pod Szafranówkę, następnie kierujecie się na Durbaszkę (nie zabiegamy do schroniska), a następnie w kierunku Wysokiej. Początkowy odcinek trasy w dużej części przebiega po pięknych otwartych polankach. Zachowajcie czujność, bo oznakowania szlaku są tam dość rzadkie. Około 12 kilometra pod szczytem Wysoka (nie biegniemy na szczyt) jest mocne odbicie niebieskiego szlaku w prawo. Bardzo łatwo jest się rozpędzić i pobiec w dół szlakiem zielonym. Gdyby nagle pojawiały się same zielone znaczki to znaczy, że należy zawracać 😉

Kolejnym charakterystycznym punktem na trasie jest Przełęcz Rozdziela z pięknymi widokami, z której kierujecie się cały czas niebieskim szlakiem w kierunku Obidzy, gdzie na około 21 kilometrze będzie czekał pierwszy punkt odżywczy. Z Przełęczy Obidza cały czas szlakiem niebieskim podążamy w kierunku Rogaczy. Zwróćcie uwagę na mocny zakręt szlaku w prawo około 1 km za punktem odżywczym! Po chwili docieracie mocnym podejściem do skrzyżowania szlaków na Wielkim Rogaczu (1172m n.p.m.). Od tego momentu już do mety zostaje szlak czerwony. Kolejno do zaliczenia są – najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego, czyli Radziejowa (1262m n.p.m.), a następnie Przehyba wraz ze Schroniskiem, gdzie będziecie mogli skorzystać z punktu odżywczego.

Z Przehyby zostaje do mety około 12 kilometrów. Częściowo zbiegi są ostre, a częściowo bardzo łagodne. Zachowajcie czujność i pilnujcie czerwonego szlaku, ponieważ w kilku miejscach mamy ostre zakręty. Od Dzwonkówki, gdzie będziecie mogli uzupełnić zapasy wody czeka Was bardzo przyjemny zbieg, aż do upragnionej mety, gdzie odbierzecie ostatnią część medalu i będziecie mogli rozluźnić nogi kąpielą w Dunajcu.

ULTRA

Trzeci etap, czyli walka z zakwasami 😉 Ruszamy z plaży trawiastej koło mostu w Krościenku. Na początek macie chwilę na rozbudzenie się, ponieważ pierwsze 2 kilometry to płaski wybieg z Krościenka.

Następnie trasa prowadzi w lekko urozmaiconym terenie, który po chwili dobija do najciekawszej części, czyli potoku 😉 Cały czas zwracajcie uwagę na tasiemki i tabliczki kierunkowe, ponieważ pierwsze 7 kilometrów trasy poprowadzona jest poza szlakiem. Zdecydowanie najtrudniejszym momentem ostatniego etapu jest właśnie odcinek około 4 kilometrowy w potoku. Raczej z suchą stopą nie wyjdziecie 😉 Woda jest chłodna, ale raczej w bucie szybko się nagrzewa, więc nie ma ryzyka wychłodzenia stóp. Omawiany odcinek wymaga pełnego skupienia i wybierania dobrych miejsc do stawiania stóp. Pod nogami znajdziecie liczne kamienie, drzewa, gałęzie oraz wszechobecną wodę 😉 Do tego to wszystko na ciągłym lekkim nachyleniu w górę. Po wyjściu z potoku trasa już będzie bardziej cywilizowana 😉 Kierujcie się cały czas tabliczkami, aż do momentu rozpoczęcia żółtego szlaku (około 7 km trasy). Po drodze miniecie Kacpra, który będzie czekał na rozdzieleniu tras ULTRA i MARATONU. Podążając cały czas szlakiem żółtym mijacie Dzwonkówkę i zmierzacie w kierunku Bereśnika i Szczawnicy. Koło 12 kilometra na Bereśniku odbijacie w lewo w czarny szlak, którym biegniecie, aż do Czardy, czyli punktu odżywczego (14 km). Uważajcie na skręcie w czarny szlak, żeby nie pobiec w kierunku Bacówki pod Bereśnikiem! Również na czarnym szlaku trzeba zachować czujność, ponieważ trasa jest miejscowo bardzo kręta. W kilku miejscach pojawią się osoby kierujące od nas 😉

Za punktem na Czardzie zmieniamy szlak z czarnego na niebieski i przez kilka kilometrów biegniecie dość po lekko nachylonym odcinku, aż do momentu ostrego odbicia w lewo (za 15 km trasy). W tym miejscu trasa zamienia się w strome podejście z łagodniejszymi przebitkami, na których można więcej wypocząć. Bliżej Przehyby teren się odsłania i łatwo namierzyć przekaźnik (metalowa wieża). Dobiegacie pod samo schronisko, gdzie będzie okazja skorzystać z punktu odżywczego.

Z Przehyby zostaje do mety około 12 kilometrów. Częściowo zbiegi są ostre, a częściowo bardzo łagodne. Zachowajcie czujność i pilnujcie czerwonego szlaku, ponieważ w kilku miejscach mamy ostre zakręty. Od Dzwonkówki, gdzie będziecie mogli uzupełnić zapasy wody czeka Was bardzo przyjemny zbieg, aż do upragnionej mety, gdzie odbierzecie ostatnią część medalu i będziecie mogli rozluźnić nogi kąpielą w Dunajcu.

MARATON oraz BESKIDZKI POTOK

Jest połączeniem początku i końca trasy ULTRA.

Trzeci etap, czyli walka z zakwasami 😉 Ruszamy z plaży trawiastej koło mostu w Krościenku. Na początek macie chwilę na rozbudzenie się, ponieważ pierwsze 2 kilometry to płaski wybieg z Krościenka.

Następnie trasa prowadzi w lekko urozmaiconym terenie, który po chwili dobija do najciekawszej części, czyli potoku 😉 Cały czas zwracajcie uwagę na tasiemki i tabliczki kierunkowe, ponieważ pierwsze 7 kilometrów trasy poprowadzona jest poza szlakiem. Zdecydowanie najtrudniejszym momentem ostatniego etapu jest właśnie odcinek około 4 kilometrowy w potoku. Raczej z suchą stopą nie wyjdziecie 😉 Woda jest chłodna, ale raczej w bucie szybko się nagrzewa, więc nie ma ryzyka wychłodzenia stóp. Omawiany odcinek wymaga pełnego skupienia i wybierania dobrych miejsc do stawiania stóp. Pod nogami znajdziecie liczne kamienie, drzewa, gałęzie oraz wszechobecną wodę 😉 Do tego to wszystko na ciągłym lekkim nachyleniu w górę. Po wyjściu z potoku trasa już będzie bardziej cywilizowana 😉 Kierujcie się cały czas tabliczkami, aż do momentu rozpoczęcia żółtego szlaku (około 7 km trasy). Po drodze miniecie Kacpra, który będzie czekał na rozdzieleniu tras ULTRA i MARATONU. Tam będziecie pokierowani w dół na czerwony szlak, którego już macie się trzymać do samego końca. W okolicy Dzwonkówki (9 km) będzie możliwość uzupełnienia zapasów wody. Ostatnie 5 kilometrów trasy to bardzo przyjemny zbieg, aż do upragnionej mety, gdzie odbierzecie ostatnią część medalu i będziecie mogli rozluźnić nogi kąpielą w Dunajcu.